Przynętą nazywamy wszystko to, co nakładamy na haczyk, a więc to co ma stanowić bezpośrednio pokarm dla ryb i spowodować ich zahaczenie się.

 

Zanęta to wszystkie produkty wrzucane do wody mające przyzwyczaić ryby do pobierania pokarmu o określonej porze i w określonym miejscu, a także ( już w trakcie łowienia) utrzymywać ryby na łowisku.

 

Przynęty dzielimy na naturalne i sztuczne.

Naturalne mogą być roślinne ( np.: groch ) lub zwierzęce ( np.: dżdżownica ) , pochodzenia roślinnego ( np.: chleb ) lub zwierzęcego ( np.: ścięta krew bydlęca ).

 

Sztuczne to przede wszystkim błystki wahadłowe, obrotowe lub podlodowe, mormyszki, woblery, pasty syntetyczne, sztuczne robaki, sztuczne muchy.

 

Przynęta powinna wcześniej stanowić jedną z istotnych składników zanęty.

 

Ryby nie chcą brać zazwyczaj przynęt nieświeżych lub zakładanych brudnymi rękoma. Nie bierzemy też w palce przynęt w trakcie lub bezpośrednio po wypaleniu papierosa , bo ryby nie znoszą zapachu nikotyny.

 

Ta sama przynęta może być nieskuteczna na jednym łowisku,a na drugim może okazać się bardzo skuteczna.

 

Nie pomoże najlepszy sprzęt jeśli na haczyk założymy złą przynętę.

 

 

Przynęty najczęściej używane to:

 

  • Dżdżownice

Dżdżownice niektórzy wędkarze nazywają „robakami gruntowymi".

Miejsca szczególnie obfitujące w dżdżownice rozpoznajemy po widocznych na powierzchni małych grudkach ziemi z otworkami w środku.

Robaki te można kopać, ale o wiele łatwiej zbierać je z powierzchni ziemi. Zbieranie daje dobre efekty po deszczowym, niezbyt zimnym dniu; czasami wystarczy nawet przelotny, ale ciepły deszcz. Jeśli jest sucho, teren, na którym zamierzamy zbierać dżdżownice, można polać w ciągu dnia kilkakrotnie wodą. Dżdżownice najlepiej zbierać w nocy około godz. 23, przy świetle latarki. Po łące lub w ogrodzie staramy się stąpać cicho (najlepiej boso), bo dżdżownice mogą się spłoszyć.

Jeśli chcemy zbierać „robaki" w ciągu dnia, możemy wbić. w ziemię na głębokość 30-40 cm żelazny pręt o "średnicy ok. 2 cm, w który uderzamy niezbyt mocno ale rytmicznie grubym kijem. Pod wpływem drgań ziemi dżdżownice wychodzą na powierzchnię. Niektórzy wędkarze zamiast żelaznego pręta wbijają w ziemię widły.

Dżdżownice zbieram 4-5 dni przed planowanym połowem i umieszczam w pudełku z wilgotnym piaskiem, pobranym z łowiska, lub-w wilgotnym mchu - czyszczą się tam i stają jasnoróżowe lub czerwonawe, a więc tracą mało atrakcyjną dla ryby szarą barwę.

 

  • Czerwone robaki

Pod pojęciem „czerwone robaczki" rozumiem „gnojaki" żyjące w zwałowiskach naturalnego nawozu zwierzęcego lub w pryzmach kompostu. Stanowią one dobrą, intensywnie czerwoną i żywotną przynętę.

Czerwone robaczki i dżdżownice nakładamy na haczyk,, wbijając jego ostrze pod skórę w okolicy głowy i prowadzimy je pod skórą aż do ogona.

 

  • Białe robaki

Białe robaczki, zwane przez niektórych wędkarzy „robaczkami mięsnymi", to larwy muchy plujki (niekiedy muchy domowej), która chętnie składa jajeczka na starzejącym się mięsie. Przynęta ta stała się w ostatnich latach niezmiernie popularna wśród wędkarzy.

Białe robaczki można łatwo wyhodować; ćwierć kilograma mięsa i drobiu lub wątroby bydlęcej wkładamy do plastykowego lub blaszanego pudełka, dodając 10-15 stołowych łyżek lekko zwilżonych otrąb pszennych. Odkryte naczynie stawiamy w takim miejscu (np. na balkonie), aby miały do niego dostęp muchy. Jeśli zaobserwujemy siadające na mięsie duże muchy, już po 3-4 godzinach możemy naczynie przykryć szczelnie gazą młyńską. Jeśli nie zaobserwujemy much - mięso przykrywamy gazą dopiero po ok. 12 godzinach. Najczęściej w trzecim dniu z jaj złożonych przez muchy wylęgają się larwy, które w wędkarskiej gwarze nazywane są „białymi robaczkami" lub „robakami mięsnymi".

W pudełku z mięsem larwy trzymamy do czasu aż osiągną pożądaną wielkość, później przekładamy 2-3-krotnie do naczyń ze świeżymi otrębami, gdzie larwy wycierają się, tracą nieprzyjemny zapach i jaśnieją.

Jeśli chcemy, by przynęta była- dla ryb słodka, dodajemy do podłoża rozpuszczonego cukru; jeśli ma być słona - małą ilość soli, jeśli kwaśna -kilka szczypt kwasu cytrynowego.

Robaczki uzyskają czerwony kolor, jeśli do podłoża dodamy kilka gramów barwnika czerwonego - fuksyny, żółty - chryzoidyny, zielony - zieleni malachitowej.

Wyjęte z mięsa robaczki powinny być zużyte do wędkowania w ciągu 24 godzin.

Na haczyk zakładamy po jednym lub po kilka białych robaczków, nakłuwając delikatnie naskórek w tylnej części ich ciała.

 

  • Larwy ochotkowatych

Ochotek szukać można przez cały rok w zamulonych wodach wolno płynących, w kanałach, stawach i różnego rodzaju rozlewiskach. Larw szukamy w mule, który przesiewamy przez sito o l-milimetrowych

otworkach. Ochotek dużych, około l cm, używamy jako przynęty; mniejszych -jako zanęty. Przesiewając muł w miejscach, gdzie larwy ochotkowatych występują dość licznie, możemy w ciągu l godziny uzyskać ok. 100 sztuk. Larwy przechowujemy w mchu zroszonym wodą z łowiska.

 

  • Chruściki

Występują w różnych wodach. Zbieramy je z dna, kamieni, zatopionych gałęzi i przechowujemy w wilgotnym mchu razem 3 domkami. Chruściki można z powodzeniem przechować 5—7 dni.

 

  • Larwy korników

Larwy korników możemy znaleźć już od wczesnej wiosny pod korą starych zwalonych pni sosnowych i świerkowych. Przynęty przetrzymujemy w zamkniętym naczyniu z trocinami.

 

  • Szyjki rakowe

Szyjki rakowe stają się coraz popularniejszą przynętą na drapieżniki. Mięso surowej szyjki obłupujemy z pancerzyka i zakładamy na haczyk, okręcając je kilkakrotnie białą nitką wokół kolanka haczyka.

 

  • Kasza manna

Do pół szklanki kaszy mannej dolewamy pół szklanki ciepłej dobrze osłodzonej wody i mieszamy; po wymieszaniu całość zawijamy w gazę i gotujemy na średnim ogniu około pół godziny dodając stołową łyżkę krochmalu.

Kaszę manną wsypywaną stopniowo do 1/2 litra mleka gotujemy na ogniu tak długo, aż całkowicie zgęstnieje. Pamiętamy o ciągłym mieszaniu. Po wystygnięciu kaszy kroimy ją w niewielkie kosteczki, które po założeniu na haczyk deformujemy palcami nadając im nieregularne kształty.Kaszę możemy zabarwić, wsypując do niej podczas gotowania 3-4 szczypty barwnika cukierniczego.Podobnie jak kaszę manną, możemy przygotowywać jako przynętę kaszę kukurydzianą.

 

  • Chleb ( jego miękisz)

Dobrą przynętę uzyskać można ze świeżego dobrze wypieczonego chleba pszennego lub żytniego. Oderwany kawałek miękiszu, ugniatamy przez kilkadziesiąt sekund w palcach i nakładamy na cały haczyk.

Chciałbym tu zwrócić uwagę na konieczność przemycia rąk w rzecznej lub jeziorowej wodzie przed każdym założeniem miękiszu chleba na haczyk. Palacze papierosów nie powinni rozgniatać chleba ręką, którą trzymają papieros. Aby całkowicie odizolować przynętę od nielubianego przez ryby zapachu nikotyny, można włożyć cienką, gumową rękawiczkę.

 

  • Ciasto

11/2 objętości mąki pszennej lub żytniej łączymy z l objętością wody i mieszamy aż do uzyskania jednorodnej masy. Do ciasta można dodać pół łyżeczki masła roślinnego lub margaryny.

 

  • Przynęta kukurydziana

2  części mąki kukurydzianej i 1/4 część mąki pszennej wsypujemy do 2 części wrzącej wody; gotujemy na wolnym ogniu, aż cała masa stanie się lekko kleista. Przed zdjęciem z ognia dodajemy l łyżeczkę żelatyny i l łyżeczkę słonego masła. Mieszamy i czekamy, aż przynęta całkowicie ostygnie.

 

  • Przynęta aromatyczna

3  łyżki stołowe pszennej mąki, 3 szczypty cukru, szczyptę rozkruszonej wanilii i l łyżeczkę margaryny rozpuszczamy w mleku i mieszamy aż do uzyskania konsystencji śmietany. Masę wylewamy na spodek, kładziemy watę, którą z wierzchu zalewamy łyżką stołową masy. Po ostygnięciu watę przesączoną ciastem tniemy nożyczkami na drobne kawałki. Niektórzy wędkarze dodają jeszcze do przynęty odrobinę anyżku

 

  • Ciasto roślinno – zwierzęce

Składniki: 1) dwa duże gotowane ziemniaki, 2) miękisz z dwóch pszennych bułek, 3) łyżeczka od herbaty cukru pudru, 4) ćwierć łyżeczki od herbaty barwnika cukierniczego żółtego lub czerwonego, 5) larwy ochotek, larwy chruścików, rureczniki, drobno krojone czerwone robaczki, 6) mleko. Ziemniaki zgniatamy z miękiszem bułek, łyżeczką cukru pudru i barwnikiem, dodając surowego mleka w takiej ilości, by ciasto miało konsystencję rozrobionej plasteliny. Ciasto rozwałkowujemy nieco na gruby placek, nakładamy na niego przynęty zwierzęce, zawijamy w naleśnik i dokładnie ugniatamy. Całość owijamy w wilgotną lnianą szmatkę i wkładamy do plastykowego woreczka. Na haczyku umieszczamy ciasto w formie bezkształtnych kawałeczków, zaciskając je tylko w okolicy trzonka.

 

  • Pszenica

Gotowana pszenica jest przynętą ulubioną przez bardzo wielu wędkarzy. Może też dlatego istnieje co najmniej kilkanaście receptur jej przyrządzania. Oto jedna z nich. Wybieramy dwie garście dużych, białych ziarenek pszenicy i wsypujemy je do półlitrowego termosu, a następnie zalewamy wrzącą wodą i termos szczelnie korkujemy. Po około 20 minutach odlewamy wrzątek i bierzemy próbkę: pszenica powinna łatwo rozgniatać się w palcach, ale nie pękać. Jeśli jest zbyt twarda, ponownie zalewamy ją wrzątkiem i pozostawiamy w termosie na dalsze 20 minut. Po odlaniu wody do napęczniałych ziarenek sypiemy jeden ząbek drobno siekanego czosnku, aby nadać przynęcie specyficzny zapach. Jeśli chcemy uzyskać przynętę nie tylko pachnącą, ale również kolorową, wystarczy wsypać do niej na czubku łyżeczki od herbaty czerwony lub żółty cukierniczy barwnik i starannie, lecz ostrożnie wymieszać go z ziarnami.

 

  • Groch

Wybieramy około 150 dużych żółtych ziaren grochu jadalnego i moczymy je przez 12-24 godzin w słoiku z zimną wodą. Następnie przesypujemy groch do lnianego woreczka zawiązanego i obciążonego niewielkim kawałkiem metalu. Woreczek wkładamy do aluminiowego garnka z wodą i gotujemy groch tak długo, aż ziarno odpowiednio zmięknie. Próba miękkości: łupina nie jest popękana, zaś zawartość rozgniata się w palcach jak masło. W trakcie gotowania nigdy nie uzupełniamy wyparowanych strat dodatkową porcją zimnej wody, ale dolewamy, wrzątku z garnka stojącego na sąsiednim palniku. Gwałtowne obniżenie temperatury, przez dolanie zimnej wody, spowoduje pękanie grochu. Gotujemy zawsze „na wyczucie", sprawdzając systematycznie w palcach konsystencję ziaren. I jeszcze jedna uwaga: woreczek napełniamy grochem do 2/3 jego pojemności, gdyż w trakcie gotowania ziarna pęcznieją.

 

  • Ziemniaki

Jeśli ziemniaki zamierzamy stosować na przynętę w postaci wykrojonych kostek lub kulek - gotujemy je „w mundurkach", tj. razem z łupiną, czekamy aż całkowicie wystygną i kroimy w odpowiednie porcje. Na łowisko przenosimy je w plastykowym woreczku przesypane otrębami lub zahartowane po ugotowaniu zimną wodą, co zapobiega ich sklejaniu się.Jeśli ziemniaki mają być stosowane jako zanęta, przed ugotowaniem trzeba obrać je z łupiny, po czym, już ugotowane, zmieszać i ugnieść z pszenną mąką.

 

  • Siemię lniane

Wybieramy około 200 największych ziarenek siemienia lnianego, moczymy je 2-3 godzin w zimnej wodzie, następnie gotujemy na wolnym ogniu tak długo, aż kilka ziarenek pęknie i ukaże się ich biały miąższ. Ziarenka wyjmujemy z wody i na sitku przepłukujemy pod łagodnym strumieniem bieżącej wody.Podobnie przygotowujemy jako przynętę nasiona konopi.

 

  • Pęczak

Pęczak przygotowujemy w termosie podobnie jak pszenicę, sprawdzając zawartość termosu co 20 minut, ale bez odlewania wody. Kiedy pierwsze ziarenka zaczynają pękać, zawartość termosu przelewamy na sitko i przez 1-2 minut przepłukujemy pod małym strumieniem bieżącej wody. Kąpiel w zimnej wodzie hartuje ziarno i uwalnia je od lepkiego śluzu.

 

  • Płatki owsiane

Ćwierć dużej paczki płatków wysypujemy na gęste sito i co najmniej 10-krotnie na kilka sekund zanurzamy we wrzącej wodzie. Później płatki z sitka wysypujemy na czysty papier i tak pozostawiamy na 40-60 minut.

 

 

 

 

Receptury zanęt

 

W ichtiologicznej części książki wspomniałem, że większość ryb ma doskonale rozwinięty zmysł węchu. Fakt ten powinniśmy wykorzystać przede wszystkim przy komponowaniu zanęt.

Receptury zanęt stosowanych przy połowie poszczególnych gatunków ryb podałem w rozdziale Nasze ryby. Tutaj ograniczę się zatem do podania składu kilku zanęt, nazwijmy je „uniwersalnymi".

Ryby niedrapieżne

Receptura I

-  10 dkg płatków owsianych

-  10 dkg otrąb pszennych

-  5 dkg tartej bułki

-  garść białych robaczków

Zanętę wrzucamy do wody na 10 minut przed rozpoczęciem łowienia, a następnie staramy się utrzymać ryby na łowisku nęcąc co ok. 30 minut.

Receptura II

-  0,5 kg gotowanych ziemniaków krojonych w kostki 0,5x0,5x0,5 cm

-  20 dkg otrąb pszennych

Łowisko zaczynamy nęcić co najmniej na 5 dni przed rozpoczęciem łowienia.

Receptura III

-  50 krojonych rosówek

-  10 łyżeczek białych robaczków

-  kilka krojonych drobno skórek chleba

Zaczynamy nęcić co najmniej na dobę przed rozpoczęciem połowu.

Receptura IV

-  0,5 kg płatków owsianych

-  0,3 kg mąki kukurydzianej

-  100 g soli kuchennej

-  100 g białych robaczków

-  glina (w rzece)

Składniki zanęty mieszamy dokładnie w misce, następnie całość mieszamy z gliną, dodając nieco wody pobieranej z łowiska. Z otrzymanej mieszanki formujemy kule

0 średnicy ok. 10 cm. Ta zanęta jest szczególnie skuteczna w rzekach.

Receptura V

-  200 g tartej bułki

-  50 g larw ochotki

-  100 g białych robaczków barwionych na czerwono lub żółto

-  100 g mleka w proszku

-  30 kropli walerianowych (dla zapachu).

Składniki dokładnie mieszamy ze sobą, a później z gliną rozrobioną wodą z łowiska

1 formujemy kule o średnicy 10 cm.

 

 

Każdy doświadczony wędkarz ma swoje receptury zanęt. Ogólnie można jednak powiedzieć, że w skład zanęt na białą rybę mogą wchodzić następujące substancje: płatki owsiane, mąka pszenna, mąka żytnia, tarta bułka, różnego rodzaju kasze, parzona pszenica, gotowany groch, gotowane ziemniaki, miękisz bułki lub chleba.

 

W skład każdej zanęty powinna wchodzić jedna lub więcej przynęt, a więc najczęściej czerwone i białe robaczki, chruściki, larwy ochotek. Przy połowie w rzece potrzebna jest też substancja wiążąca, najczęściej glina oraz iły, chociaż niekiedy funkcję spoiwa może również spełniać mąka pszenna lub żytnia. Produkty wchodzące w skład zanęty powinny być rozdrobnione oraz przesycone płynami zapachowymi anyżkiem,

 

Waleriana lub zmieszaną w butelce wodą z roztartymi larwami ochotek czy chruścikami. Niekiedy można dodać do przynęty 3-5g barwnika cukierniczego żółtego lub czerwonego.

Mimo że podałem kilka przykładów receptur na Zanętę, gorąco zachęcam do tworzenia własnych, gdyż przechytrzenie ryby przez właściwy dobór przynęty i zanęty daje wędkarzowi sporą satysfakcję.

 

Przeprowadzanie własnych eksperymentów jest też jeszcze jednym bodźcem ciągnącym nas nad wodę. Pamiętajmy jednak, aby barwa zanęty kontrastowała z kolorem dna łowiska.

 

Dobra zanęta

 

W sklepach wędkarskich jest teraz ogromny wybór gotowych zanęt. A jednak wielu wędkarzy tym się nie zadowala i sporządza mieszanki według własnych receptur, choć wymaga to pracy i wydatków. Własnoręcznie zrobiona zanęta ma tę przewagę nad kupioną w sklepie, że można ją dopasować do konkretnego łowiska i gustu pływających w nim ryb. Do tego jednak potrzebna jest wiedza o właściwościach i roli poszczególnych składników.

 

Lista produktów wykorzystywanych do sporządzania zanęt jest długa. Znajduje się na niej niemal wszystko to, co zjada człowiek lub zwierzęta hodowlane. Wyodrębnia się kilka grup składników: podstawowe (bazowe), wiążące, objętościowe, smużące, pobudzające ryby do żerowania, zapachowe i smakowe. Wiele produktów ma kilka właściwości. Na przykład tarta bułka, powszechnie stosowana jako baza, ma też smak i właściwości smużące. Składnikami podstawowymi są też mielony chleb i suchary. Mąki, kasze i płatki zbóż (pszenica, owies, kukurydza), a także glinka, przesiana ziemia lub torf to główne składniki objętościowe. Żeby z zanęty można było ulepić kule, muszą w niej być składniki wiążące, a więc wszelkie kleiki zbożowe, mączki z roślin oleistych (soja, łubin) oraz pasza dla zwierząt PV1, która wchodzi w skład gotowych klejów wędkarskich. Właściwości smużące nadaje zanęcie mleko w proszku, sproszkowana kazeina, wafle, glinka porcelanowa, przesiany torf lub mielony korek.

 

Dobra zanęta powinna pracować. Znaczy to, że niektóre składniki muszą się unieść nad dno i utworzyć wabiącą chmurkę, która pobudzi ryby do żerowania. To zadanie najlepiej spełniają zmielone i wyprażone ziarna roślin oleistych (słonecznik, dynia, len, konopie), otręby i zmielone wafle, w rzekach także płatki owsiane i kukurydziane. Smak nadają zanęcie głównie wyroby cukiernicze (biszkopt, herbatniki, piernik), produkty z kokosu, melasa, słodzik itp. Najlepszym źródłem zapachu są zioła i przyprawy. Jest ich tak dużo, że dla każdego gatunku ryb można dobrać najwłaściwszy aromat.

 

W zanęcie powinien się znaleźć przynajmniej jeden składnik z każdej grupy. Produkty bazowe to 40 - 60% ogólnej masy, około 30% stanowią składniki objętościowe i wiążące, 10 -15% pobudzające i smużące. Zapachy dawkujemy ostrożnie, łyżeczkami. Większą ich ilość dajemy w zimnych porach roku, w ciepłych - mniej. Do komponowania mieszanki należy używać tylko wyrobów dobrej jakości, przede wszystkim świeżych, bo nawet jeden składnik zjełczały lub spleśniały może zniweczyć cały nasz trud. Bardzo ważne jest przygotowanie zanęty. Preparowanie składników, mieszanie, nawilżanie, przecieranie przez sito, obciążanie to czynności mające duży wpływ na końcowy wynik. Żadnej nie wolno pominąć ani wykonać niedbale.

 

 

 

projekty domów jednorodzinnych - karnisze sklep - działki